Słuch fonematyczny

Czytasz odpowiedzi znalezione dla słów: Słuch fonematyczny





Temat: Dyslektyk z 2 na koniec roku z jez. obcego
Dyslektyk z 2 na koniec roku z jez. obcego
Moja dziecko jest w 6 klasie.

Od wielu lat ma problemy z nauką. Ma diagnozę z poradni. Jest dyslektykeim, ma
dysgrafie i dysortografie , zaburzony słuch fonematyczny i zaburzona
lateralizacje i orientacje w przestrzeni.
Jest bardzo inteligentna ale ma zaniżona samoocenę, bo brak jej sukcesów w nauce.
Ma bardzo dobre zachowanie, świetne oceny z przedmiotów artystycznych dobre z
historii i przyrody,polskiego, dostateczne z matematyki.
Niestety nauczyciel jezyka obcego chce jej wystawic ocene 2 na koniec roku.
Ocena jest postawiona jako srednia wypadkowa sprawdzianów pisemnych, głownie
testów( zawsze 4 strony0 i długich zdań do tłumaczenia.Córka nie jest w stanie
tego poprawic.

Ocen z wypowiedzi ustnych jest bardzo mało, ale one nie są wzięte pod uwagę.

Jesli bedzie miec na swiadectwie 2 , zanizy to jej średnia i nie bedzie miec
czerwonego paska, a wtym roku mogłoby sie to jej udać.
Idzie do innej szkoły i juz rozpacza jak podejda do niej jak do nieuka.


Brakuje indywidualnego podejscia i elementarnej wiedzy jak wspierac dyslektyka.
Co mogę teraz zrobic?


Jaka jest droga formalna ,żeby nie zgodzic się z tą oceną.
Bardzo prosze o radę.

Mama Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku





Temat: Dyslektyk z 2 na koniec roku z jez. obcego
Może brutalne, ale w wypadku tylu dys to dziecko nie ma szans na bardzo dobre
oceny. Indywidualne podejście nie pomoże, bo nauczyciel nawet jakby zapytał
ustnie, to przy zaburzonym słuchu fonematycznym dziewczyna pewnie ma kłopoty z
wymową i rozumieniem. Nie trzeba się oburzać na ocenę taką czy śmaką, bo
wyżebrany pasek tylko zwiększy rozczarowanie, jak prędzej czy później trzeba
będzie zacząć naprawdę się uczyć i dziecko będzie odstawać. I wtedy będzie
płacz, bo mamusia latała za ocenami, dziecko się na studia wybiera, a tu zonk:
filologiczne nie bo problemy z tym, ścisłe nie bo z tamtym, humanistyczne nie,
bo jeszcze coś. Nie lepiej odpuścić oceny i dzieciakowi wytłumaczyć, że szkoda
nerwów? Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku





Temat: Dysleksja u twojego dziecka
Dysleksja u twojego dziecka
Zapraszam do badania poziomu funkcjonowania umysłowego i językowego dzieci w
wieku 3-4 lata. Jest to bezpłatne badanie indywidualne, przeprowadzane na
terenie żłobka/przedszkola. Przewidywany czas pracy z dzieckiem, to 3 sesje po
15 minut.
U dzieci o normalnym rozwoju inteligencji dość często spotyka się
niedokształcenie lub zaburzenie słuchu fonematycznego małego stopnia, które
objawia się trudnościami w rozróżnianiu pewnych opozycji lub tylko pewnych
członków danej opozycji na przykład: nos : nas, dama : tama. Zaburzenia takie
utrudniają dokonywanie analizy i syntezy słuchowej wyrazów, czyli podstawowej
czynności pisania i czytania. Częste trudności wynikające miedzy innymi z
zaburzenia słuchu fonematycznego to dysleksja, dysgrafia, dysortografia.
Zainteresowanych proszę o kontakt




Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: co sądzicie?
Jeśli są jakieś podejrzenia, że rozwój dziecka nie przebiega
prawidłowo zawsze dobrze przebadać i zdiagnozować dziecko, aby
wiedzieć jak mu pomóc. Jeśli dziecko ma zaburzenia SI - napewno
warto podjąć terapię. Ważne, żeby zrobili to dobrzy specjaliści.
Pisałaś o tym, że synek ma problemy z mową, rozróżnianiem głosek,
czytaniem, łączeniem głosek. Te problemy mogą wskazywać na
nieprawidłowości w zakresie percepcji słuchowej, a w szczególności
słaby słuch fonematyczny. Oczywiście na odległość trudno mi
dokładnie osądzać co jest powodem problemów z nauką czytania, ale
takie mogę mieć podejrzenia. Jestem nauczycielką i z mojego
doświadczenia wynika, że dzieciom z tego typu problemami w nauce
czytania pomaga zastosowanie metody sylabowej. Jest taka
książka "Elementarz. Teksty do czytania metodą sylabowa"
wydawnictwa "Pasja". Znam sporo dzieci, którym ćwiczenia z tą
książką bardzo pomogły w nauce czytania, a wynika to stąd, że
dziecku łatwiej połączyć słuchowo całe sylaby niż pojedyńcze głoski.
Myślę, że jeśli synek nauczy się czytać, to napewno wpłynie to na
jego samoocenę i funkcjonowanie. Pewnie przydałyby się też jakieś
inne ćwiczenia, ale może logopeda coś zalecił? Ja w każdym razie
polecam tą książkę. Ćwiczenia najlepiej prowadzić codziennie - nie
trzeba długo - 15min - 0,5h wystarczy, ważna jest regularność.
dybyś miała jeszcze jakieś pytania szczegółowe możesz pisać na adres
gazetowy.Pozdrawiam. Ola Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Domisiowa muzyka
Monix - u nas było podobnie - starszy zaczął mówić szybko, młodszy
jako dwulatek mówił pojedyncze wyrazy, wcale nie używał
dźwiękonasladowczych. Kilka miesięcy temu zaczął kleić zdania
podobne do zdań Twojej młodszej, ale z bardzo ograniczonego
słownictwa. Dwa miesięce temu coś zaskoczyło i teraz mówi zupełnie
normalnie, we wszystkich czasach, nazywa swoje uczucia, plany itd.:))

A już zaczęłam męczyć neurologopedki z mojego ośrodka:) Pytały o
postępy i z nich raczej wynikało, że będzie mówił:) Wiem, jak
wyglądają dzieci z ORM (opóźnionym rozwojem mowy). Najczęściej w
tym wieku są najwyżej pojedyncze słowa, zdań nie budują.
Po co te wszystkie oblizywania itd. - wywołujecie poszczególne
głoski, czy chodzi o ogólne wzmacnianie aparatu artykulacyjnego?
Ja podejrzenia co do słuchu fonematycznego, bo mylił głoski, ale
widzę, że sam nad tym popracował. Albo słuch się ukształtował.

Powodzenia.
I jeszcze jedno - widzę, jak pięknie śpiewanie, czytanie, poprawne
mówienie do dziecka wpływa na mowę także dziecka niemówiącego. Gdy
już zaczyna mówić - buduje bardzo ładne zdania, bo ma bogaty zasób
słownictwa biernego, który zbudowało słuchając.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Bilans 14 miesięczniaka i mowa
Czasami rzeczywiście takie zaburzenia mogą mieć charakter genetyczny, wtedy najczęściej jedno z rodziców miało/ma podobne problemy. Czynniki okołoporodowe, a nawet prenatalne bierze się zawsze pod uwagę w wywiadzie logopedycznym i one mają duże, znaczenie w rozwoju mowy. Z moich badań przeprowadzonych na grupie 100 dzieci wynika, że procentowa większość dzieci z podobnymi zaburzeniami miała obciążeia okołoporodowe(niedotlenienie, mała waga urodzeniowa, podwyższony poziom bilirubiny, poród wspomagany-kleszcze,vacum itp). W terapii nie ma to zazwyczaj znaczenia. Mówisz że córeczka ma problemy w ćwiczeniach słuchowych. Być może jej wszystkie problemy są związane z zaburzeniem słuchu fonematycznego, czyli struktury w mózgu różnicującej dźwięki, nie ma to związku z narządem słuchu fizjologicznego. Sa ćwiczenia pomagające rozwijac tę stukturę. Jeśli chcesz możemy się spotkać i moogę skonsultować Twoją córeczkę. Jej problemy nie muszą zapowiadać problemów u kolejnych dzieci.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: mam propozycje...
..
Almamag, ja naprawdę nie wiem skąd w Tobie tyle jadu :|

Mnie uczyli na fonetyce i fonologii o słuchu fonematycznym. Czy słuch fonemowy
to to samo? Pytam bez złośliwości, kieruje mną ciekawość. Proszę, nie pluj na
mnie ;)
A co do poradnictwa; u mnie na UAMie wycofali tę specjalizację i wprowadzili
doradztwo zawodowe i personalne. Ponoć bardziej życiowe. Ale jakby studenci się
uparli przywróciliby poradnictwo.

Do autorki wątku: pedagogika to bardzo żywa dziedzina wiedzy, dynamiczna. Wiele
się zmienia i chyba warto się orientować. Jednak zaznaczam, absolutnie NIC do
Ciebie nie mam.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Metoda psychostymulacyjna
Mój Mały też prowadzony jest metodą psychostymulacyjną. Zaczęliśmy w
październiku 2003 roku, wtedy mówił tylko: mama, baba, nie ma. Do tego
dochodziły problemy z zachowaniem - był podejrzewany o autyzm. A była to wtórna
reakcja na zakłócone relacje z otoczeniem i obrona przed stresem i frustracjami
wynikającymi z niemożności porozumienia.
Obecnie mozolnie zaczyna klecić pierwsze proste zdania. Często odtwórczo, tzn.
dla danej sytuacji potrafi powtarzać w kołko to samo zdanie, ale coraz częściej
pojawiają się samodzielnie "poskładane" spontaniczne wypowiedzi. Teraz ćwiczymy
zadawanie pytań i odpowiadanie na pytania. Z różnymi efektami. Mały jest
dzieckiem dysfatycznym z zaburzonym tzw. słuchem fonematycznym. Zdarza mu się
więc, że powtarza końcówkę pytania, a odpowiedzi niet. Ale mam nadzieję, że
będzie lepiej. Mały wciąż nie łapie pojęć abstrakcyjnych, ale poprawiło się
myślenie i kojarzenie. Coraz bardziej "twórczo rozrabia" - wczoraj ostrzygł
lalkę siostry.
Czy Twój synek też gorąco protestował podczas pierwszych sesji? Mój z wielkim
oddaniem potrafił płakać (bez jednej łezki) przez cała pierwszą sesję, po
gdzieś mniej więcej trzeciej sesji protesty się skończyły.
Pozdrawiam
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: terapia metodą Tomatisa
terapia metodą Tomatisa
Mam dziecko ze zdiagnozowaną dysleksją. Zasadniczym problemem jest wg opinii
pedagoga i psychologa zakłócenia w funkcjonowaniu słuchu fonematycznego.
Słyszałam o metodzie Tomatisa, która ponoć przynosi duże zmiany (na korzyść)
w pracy właśnie tego słuchu. Czy Ktoś się orientuje, czy na terenie Wrocławia
są ośrodki, które prowadzą terapię tą metodą. Za wszelkie informacje dziękuję.
Pozdrawiam. Torax. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: rozwoj w wieku 4
Tak, ale testy sluza rowniez okresleniu umiejetnisci, ktore trzeba wspomagac.
Przeciez testow nie robie sie pzreciwku dziecku, ale zeby mu pomoc! To zcy sie
miesci w normie czy nie jest wtorne. Ale po tym widzimy jak reaguje na
polecenia, jak wyglada sluch fonematyczny, jak pamiec itd.
Sa testy juz dla maluszkow ponizej roku. Pewnie, ze bazuja glownie na
obserwacji, ale sa. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wypadanie mleczaków
Witam, wydaje mi się, że ćwiczyc caly czas, nie czekac na zeby... Ale tez
wybierac cwiczenia, ktore nie sprzyjają wysuwaniu jezyka za zeby, tylko
utylnic język...Bo jak damy cwiczenia w przodzie jamy ustnej, jezyk samoczynnie
bedzie lecial, a chodzi nam o prawidlowy nawyk i ulozenie go...W cwiczeniach
buzi tez zamiast kotka i oblizywania warg bardziej czyszczenie podnienienia,
policzkow od wewnątrz itp , nic poza zeby i przy zebach... Mozna tez
profilaktycznie cwiczyc sluch fonematyczny - rozroznianie glosek s - sz, z - ż
c - cz itp.
pozdrawiam




Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: LOGOPEDA Warszawa, Skorosze
LOGOPEDA Warszawa, Skorosze
LOGOPEDA, Warszawa (Skorosze)

Chętnie poprowadzę zajęcia indywidualne dla dzieci lub dorosłych
obejmujące m.in.:
- likwidację wszelkich wad wymowy (seplenienie, rotacyzm, wymowa
międzyzębowa i inne)
- kształtowanie płynności mowy w jąkaniu i giełkocie
- wspieranie rozwoju mowy dziecka
- usprawnianie słuchu fonematycznego pozwalającego odróżniać dźwięki
mowy
- ćwiczenia narządów aparatu artykulacyjnego

kontakt:
0 603 659 660
solino@vp.pl
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Z jaką nacją Wam się po angielsku najlepiej rozmaw
Ze Szkotami.

To naturalne, że wyraźnie mówiąc, jesteś przez Anglika
niezrozumiana. Polski i angielski mają mało wspólnych głosek, więc
im wyraźniej mówisz, tym bardziej po polsku brzmisz i Anglik nie
może znaleźć odpowiednika tych dźwięków w zasobie swego słuchu
fonematycznego.

Trzeba bełkotać poniekąd. Najlepiej angielski wychodzi po alkoholu,
ze względu właśnie na swoiste zdrętwienie języka
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: W poszukiwaniu błedów
W poszukiwaniu błedów
Witam.
Postanowilem sie nauczyc szybkiego czytania. Rozpoczalem kurs zuzyciem
speed readera pl. Zgodnie z zalozeniem prubiowalempozbyc sie fonetyzacji.
Niestety po okreslonych 2 tyg zadnych zmian nawet na gorsze szybkosc
czytania zmalal z 197 do 90 :/. Cwiczylem zgodnie z zaleceniem 20 minut
dziennie czytanie z wystukwianiem rytmu, nawet wymawialem rymt liczbowo
dla lepszego efektu rytm nastepujacy ||| |||||. Zadnych efektow, Czy
mozliwe ze dysklesja moze utrudniac mi zadanie? Stwierdzono u mnie
lateryzacje skrzyzowana oslabiony sluch fonematyczny. Prosze o jakas
pomoc, bopowoli trace zapal.
Z gory dziekuje, Krzysiek. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: LOGOPEDA
LOGOPEDA
Szkoła Językowa ENGLISH SCHOOL zaprasza na zajęcia logopedyczne. Proponujemy:
* Badanie rozwoju mowy dzieci, młodzieży i dorosłych.
* Diagnoza logopedyczna we wszystkich grupach wiekowych:
o diagnoza wszystkich wad wymowy,
o orientacyjne badanie słuchu,
o sprawdzanie kompetencji komunikacyjnej,
o badanie funkcji połykania.
* Kompleksowa diagnoza i terapia wad wymowy:
o seplenienie,
o rotacyzm (zaburzenia głoski "ar"),
o mowa bezdźwięczna,
o opuszczanie, zastępowanie lub deformacja poszczególnych głosek,
o jąkanie wczesnodziecięce,
o opóźniony rozwój mowy,
o stymulowanie i kształtowanie mowy osób z wadami słuchu,
o praca z dziećmi z problemami szkolnymi,
o usprawnianie narządów artykulacji,
o usprawnianie aparatu oddechowego,
o usprawnianie słuchu fonematycznego.
* Profilaktyka w zakresie wad wymowy.
* Konsultacje i porady.
* Opracowanie indywidualnych metod terapii i zaburzeń mowy.
Tekst linka Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Angielski dla pierwszaków
Uważam, że do wszystkiego - również do nauki angielskiego należy podchodzić z
głową! Bo nie trudno dzieci zniechęcić, albo wręcz zrazić. Nic na siłę i nie
wszyscy razem! Nie wszyscy ludzie (dzieci też) mają predyspozycje do języków, a
tego się nie sprawdza. Mądrzy rodzice sami starają się o takie badanie. Często
nauka angielskiego jest tylko i wyłącznie ambicją rodziców - wtedy odbywa się
to ze szkodą dla dziecka.Dosyć często zdarza mi się, że na dodatkowe lekcje z
angielskiego rodzice przyprowadzają dzieci, które powinny chodzić na zajęcia o
charakterze terapeutycznym, jakieś dodatkowe - wyrównawcze, korekcyjno -
kompensacyjne, logopedyczne czy inne...
Ale to, że dziecko ma zaburzony słuch fonematyczny, koordynację wzrokowo -
ruchową itp... dla wielu osób nie jest problemem. Żal mówić o tym, że wśród nich
są również nauczyciele j. angielskiego, którzy tłuką ile się da bez względu na
efekty. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Nierówni dyslektycy
Jestem pedagogiem korekcyjnym i zajmuję się dziećmi ryzyka dysleksji i które sa
dyslektykami. Po przeczytaniu wszystkich opinii uważam, że wypowiadać na ten
temat powinny sie przede wszystkim osoby, które posiadają na ten temat wiedzę.
Dyslektycy byli i są. Dyslektyk jest to osoba o ilorazie inteligencji w normie
a problem polega na wrodzonej często dysfunkcji lub nabytej, (np. zaburzeniu
słuchu fonematycznego) która utrudnia mu prawidłową pisownię.
Opinia,że wszyscy dyslektycy są leniami jest krzywdząca wiele dzieci, bardziej
obwiniam program języka polskiego w szkole podstawowej, który jest przeładowany
i nie ma czasu na utrwalanie podstawowych wiadomości.
Uważam również,że ocenę z egzaminu końcowego powinno sie wystawiać za
umiejetność logicznego myślenia, wiedzę jaką uczeń posiada, a nie błędy
ortograficzne. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jak to jest z tym akcentem ?
to sie nazywa sluch FONEMATYCZNY i jestem szczesliwa jego posiadaczka;-)Nikt
nie wie skad jestem,bo bardzo szybko podlapuje akcent.Robie to nieswiadomie,nie
staram sie o to,ale jak jestem w Stanach to mam amerykanski,jak gadam z
tesciowa to ona mowi,ze mam brytyjski.Jedyny,ktorego nie opanuje za nic jest
irlandzki,ale w koncu nie jestem Irlandka ;-) Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: pomocy syn niechce chodzic do zerówki?
Witam.
Nauka w zerówce musi być dla niego stresująca...Trzeba mu pomóc. Warto
porozmawiać z nauczycielką, która prowadzi zajęcia,zapytać, jak syn sobie radzi,
z czym ma kłopoty, poprosić o pomoc -może mogłaby go łagodniej traktować? Pomóc
rozwiązywać trudności, opanować materiał dać odpowiednie ćwiczenia do domu?
może warto przyjrzeć się też jego gotowości szkolnej? Jeśli ma kłopoty w zerówce
jak będzie w szkole? A może pani w zerówce realizuje jaki trudny, ambitny
program i stąd problemy? Trzeba się temu przyjrzeć...Na pewno też rozmawiać z
synem, co lubi w przedszkolu, czego nie, może coś opowie o zerówce...
A w domu próbowałaby czytać z nim jakąś jego ulubioną książkę -napisaną dużą
czcionką i dużo obrazków na zasadzie - "trochę ty, trochę ja", bawić się z
zabawy z literkami i głoskowaniem - nie zamęcząć go, robić to w formie zabawy.
np mówimy wyraz a potem kolejna osoba mówi wyraz, który zaczyna się na ostatnią
literę poprzedniego czyli: arbuz-zebra-antylopa-ananas-sól itd...Dobre jest
czytanie napisów na sklepach, reklam itd.
Układne słów z liter- np pieczątki literkowe, trzeba zobaczyć, jakie zabawy z
literami i czytaniem sprawiaj mu przyjemność.
Jesli będzie trudno poprosiłabym w Poradni psychologiczno - pedagogicznej o
badanie dojrzałości szkolnej, i dojrzałości słuchu fonematycznego..może tez
badanie skalą ryzyka dysleksji. Pozdrawiam ak.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: POMOCY !!! czy ktoś wie jak wyglądają..
Badanie takie odbywają się niejako "przy okazji". Po prostu w trakcie rozmowy
zdradzisz swoje wady wymowy. Możesz też być poproszona o powtarzanie dość
trudnych do wymówienia zdań, np. "Stary tłuszcz skwierczy na suchej blasze."
Badanie takie ma na celu określenie artykulacji poszczególnych głosek, stopień
opanowania mowy czynnej i biernej, umiejętności opowiadania i budowania
wypowiedzi, kinestezji artykulacyjnej, słuchu fonematycznego, sprawności
aparatu artykulacyjnego, tempa mowy, toru przełykania, sposobu oddychania.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: zaburzenie mowy
syn urodził się w 37 tygodniu, ale ważył 2600gr. Poród bez
problemów, ale w ciąży przechodziłam dość duży stres i miała wysokie
wyniki w związku z toksoplazmozą. Nie głużył.Bardzo dużo spał,
budził się tylko na jedzenie( wypracowaliśmy już w szpitalu odruch
ssania)i usypiał już w trakcie, Nie uśmiechał się (dopiero w 7
miesiącu zaczął sie uśmiechać).Nie płakał(cichutkie pojękiwanie).
Obecnie ładnie je , gryzie z zamkniętą buzia, już w 12 miesiącach
potrafił jeść sam łyżeczką), nie krztusi się, żucie bez zarzutu.
Prowadzi z nami dialogi, pyta się, otrzymawszy odpowiedź, pyta czy
to napewno tak. Historyjek nie układa, ale lubi słuchać bajek,
pokazuje( jak mówią zwierzątka'), mówi i widać że przeżywa losy
bochatera. Bajek czytamy bardzo dużo.Logopeda nie robił badania
słuchu fonematycznego. Syn nie wymawia wszystkich liter, większość
jego słów zaczyna się od litery d (diau, diebdiem) lub b
(bymbym).bambam). Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: zaburzenie mowy
Poproś logopedę, żeby zbadał słuch fonematyczny. Jest to bardzo
proste badanie, dziecko po prostu wskazuje odpowiedni obrazek. To
bardzo ważne - zaburzony słuch fonematyczny w przypadku dziecka
słyszącego może świadczyć o uszkodzeniach korowych (niekoniecznie
widocznych na obrazie tomografu czy rezonansu). Z drugiej strony,
jeżeli nie ma problemów z rozumieniem prawdopodobnie słuch
fonematyczny jest ok. Nie zszkodzi jednak sprawdzić. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: zaburzenie mowy
Spokojnie. Pani Jagoda Cieszyńska to naprawdę świetny specjalista,
nie wiem czy zajmuje się tylko diagnozą czy również terapią. Jeżeli
nie zajmuje się terapią napewno opracuje program rehabilitacji.
Bardzo wierzę w systematyczną rehabilitację, wiem, że przynosi
naprawdę cudowne efekty. Zdaję sobie sprawę, że to ciężka praca,
głównie dla rodziców, bo dziecko najczęściej terapią zainteresowane
nie jest. Autyzm to nie wyrok. Patrzę na to z perspektywy osoby,
która spotyka się naprawdę z bardzo ciężkimi schorzeniami
neurologicznymi, ciężkimi postaciami Mózgowego Porażenia
Dziecięcego, niepełnosprawnością intelektualną często sprzężonymi ze
sobą - takim dzieciakom też się skutecznie pomaga. Dlatego dziecko,
u którego nie ma zagrożenia życia, którego rozwój intelektualny
przebiega prawidłowo i u którego podejrzewa się autyzm czy chociażby
alalię (Niedokształcenie Mowy Pochodzenia Korowego - bo o tym też
myślałam, aczkolwiek nie traktuj tego jako diagnozy - dlatego
pytałam o słuch fonematyczny), czy niedosłuch - jest dla mnie
zdrowym dzieckiem. Tak jak pisałam, rehabilitacjia czyni cuda. Jest
trudna, często długo nie daje żadnych efektów, ale nie zniechęcaj
się. Trzymam kciuki. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: jak można mylic Remigiusza z Remidiuszem!!!!

Gość portalu: ?????? napisał(a):

> babcia ma po prostu ZDROWY ODRUCH!!!!! Mnie się kojarzy z bajką Tymoteusz
> RymCimCim. Brawo babcia!!! Takie są odruchy WIĘKSZOŚCI ludzi. Jak też mam
> odruchowe skojarzenia przy większości imion preferowanych na tym forum.

Proponuję zacząć ćwiczyć słuch fonematyczny.
I rozszerzyć troszkę horyzonty. Powinno pomóc.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Laptop dla 3 latki:)
wymowa głosek w laptopach
A ja mam jeszcze taką uwagę odnośnie laptopów ( i Tomisia też). Bardzo mnie
denerwuje, że pokazując jakąś literę jej nazwa jest czytana niepoprawnie, tzn
głoska np K jest czytana jako: Ka, a nie krótko: k. Jest to błąd. Laptop zadaje
pytanie: zgadnij jaki to wyraz i lektor czyta: "kaozeta" : małe dziecko, u
którego kształtuje się słuch fonematyczny nie jest w stanie usłyszeć, ze chodzi
po prostu o wyraz koza. Spółgłoski powinno się wymawiać krótko: k, z, m, t, h,
a nie: ka, zet, em, te, ha. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Laptop
A ja przekleję moją niedawną uwagę o laptopach. Ogólnie programy na laptopach
są fajne ( zabawy matematyczne, zrecznościowe, gdyby jeszcze ten ekranik był
większy...) ale ja osobiście mam jedną uwagę: bardzo mnie denerwuje, że
pokazując jakąś literę jej nazwa jest czytana niepoprawnie, tzn
głoska np K jest czytana jako: Ka, a nie krótko: k. Jest to błąd. Laptop zadaje
pytanie: zgadnij jaki to wyraz i lektor czyta: "kaozeta" : małe dziecko, u
którego kształtuje się słuch fonematyczny ( a nawet dorosły)nie jest w stanie
usłyszeć, ze chodzi po prostu o wyraz koza. Spółgłoski powinno się wymawiać
krótko: k, z, m, t, h, a nie: ka, zet, em, te, ha. Tak jest prawidłowo.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Laptop
iwek33 napisała:

> A ja przekleję moją niedawną uwagę o laptopach. Ogólnie programy na laptopach
> są fajne ( zabawy matematyczne, zrecznościowe, gdyby jeszcze ten ekranik był
> większy...) ale ja osobiście mam jedną uwagę: bardzo mnie denerwuje, że
> pokazując jakąś literę jej nazwa jest czytana niepoprawnie, tzn
> głoska np K jest czytana jako: Ka, a nie krótko: k. Jest to błąd. Laptop
zadaje
>
> pytanie: zgadnij jaki to wyraz i lektor czyta: "kaozeta" : małe dziecko, u
> którego kształtuje się słuch fonematyczny ( a nawet dorosły)nie jest w stanie
> usłyszeć, ze chodzi po prostu o wyraz koza. Spółgłoski powinno się wymawiać
> krótko: k, z, m, t, h, a nie: ka, zet, em, te, ha. Tak jest prawidłowo.


o własnie o to samo mi chodziło ale widze ze kolezanka super to opisała )))
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: laptop dla 2 latka nie za wcześnie??
Myślę, że za wcześnie. Po pierwsze ten malutki ekranik z czarnymi znakami na
szarym tle może nie zainteresować 2 latka. Po drugie przekleję moją niedawną
uwagę o laptopach. Ogólnie programy na laptopach
są fajne ( zabawy matematyczne, zrecznościowe, gdyby jeszcze ten ekranik był
większy...) ale ja osobiście mam jedną uwagę: bardzo mnie denerwuje, że
pokazując jakąś literę jej nazwa jest czytana niepoprawnie, tzn
głoska np K jest czytana jako: Ka, a nie krótko: k. Jest to błąd. Laptop zadaje
pytanie: zgadnij jaki to wyraz i lektor czyta: "kaozeta" : małe dziecko, u
którego kształtuje się słuch fonematyczny ( a nawet dorosły) nie jest w stanie
usłyszeć, ze chodzi po prostu o wyraz koza. Spółgłoski powinno się wymawiać
krótko: k, z, m, t, h, a nie: ka, zet, em, te, ha. Tak jest prawidłowo.
Generalnie nie wiem dlaczego w tego typu zabawkach głoski wymawiane są
nieprawidłowo i jest do dopuszczone do użytku. Przecież ktoś to musiał
zatwierdzić? Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: półka-bułka. Czy Wasze dzieci to rozróżniają?
półka-bułka. Czy Wasze dzieci to rozróżniają?
Chodzi o słuch fonematyczny. Niesprawny utrudnia nauke czytania,
pisania i ogólnie porozumiewanie, jest jedną z przyczyn dysleksji.
Można go badać już u 2-latków. Dziecko widzi na obrazku 2 rysunki
np. bułkę i półkę i musi je rozróznić po usłyszeniu zdania. Czy ktoś
z Was próbował sprawdzić jak wasze dziecko sobie z tym radzi? Czy
gdyby była taka oferta badania skorzystalibyście z niej? Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: jak ćwiczyć pisanie i czytanie dyslektyka
Jak mówię to raczej nie jest dysortografia. rz/ż, ó/u, ch/h pisze
raczej prawidłowo. Regułki też stara się stosować. Psycholożka nie
zauważa problemu w kierunku dysortografii.

W opinii mamy ryzyko dysleksji. Problemy z analizą i syntezą
słuchową. Niewielkie zaburzenia słuchu fonematycznego. Słabą
koordynację wzrokowo-ruchową. Dobry analizator wzrokowy.
Inteligencję ponadprzeciętną. Lateralizację ok. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Nie mam już małego dzidziusia...
Ja na szczęście tytuł postu dobrze zinterpretowałam, chyba dlatego, że sama to
ostatnio przeżywam. A moja córka ma już 3 lata i 3 miesiące, jak to zleciało,
jak ja się musiałam postarzeć, a chyba myślałam że zawsze będę młodziutką
mamusią z okrągłą dzidzią przy piersi. Teraz "dzidzia" już w przedszkolu, ma
koleżanki, których ja dobrze nie znam, jest szczuplutka jak baletnica a nie
żaden fałdzisty bobasek, ma dłuuuuuugie włosy, które jej zaplatam w warkocze,
lubi przymierzać sukienki, zwłaszcza takie, co się "kręcą" (pamiętacie
mamuśki?) i na dodatek jeszcze ma dobry słuch fonematyczny, więc nauczyła się
czytać, co już jest zupełnie nieprzyzwoite - strasznie to wszystko szybko na
mnie przyszło. Nie ma rady, trzeba będzie dorobić sobie drugie maleństwo .

Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zamiana "k" na "t". Kiedy do logopedy?
iizaa napisała:

> Nie czekać, tylko iść. To może być kwestią niesprawności języka , a może też
> być zaburzeniem słuchu fonematycznego, gdzie dziecko nie słyszy róznicy między
> k a t. Logopeda jest niezbędny.

Moja córeczka tez tak zamienia k - t, g -d. Jak miała 2lata i 3 miesiące byłam
z Nią u logopedy i otzrymałysmy tylko zalecenia - ćwiczyć język poprzez zabawę.
Tak więc z tą niezbednościa logopedy dyskutowałabym.

Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jak uczyc prawidlowo dziecko literek?
Uczenie literek w tym wieku swiadczy o nieznajomosci psychiki dziecka.Nawet w
przedszkolu zaczyna sie nauke od sylab.Dziecko nie ma jeszcze wyrobionego
sluchu fonematycznego.Innym problemem jest natomiast nauka wygladu ksztaltu
literek,wtedy po prostu powinno sie uczyc mowiac,to jest literka "B' czyli taki
patyczek z dwoma brzuszkami ale nie mozna kazac dziecku powtarzac samej literki
tylko raczej "napomknac".Owszem dziecko powtorzy ale bedzie to dla niego pusta
głoska bez znaczenia.
Bardzo dobrą metodą jest naukawlasnie wedlug G.Domana,wedlug prof.Raclawickiego
lub obecnie najczesciej stosowana w pzredszkolach wedlug koncepcji Ireny
Majchrzak (poszperajcie w necie_).Wedlug tej metody dziecko uczy sie czytac
globalnie (nawet w wieku 2 lat),nauke zaczyna sie od napisu-imienia dziecka
pzrechodzac do napisow z otoczenia ( okno,drzwi itp) stopniowo rozszerzajac
zakres na wszystko.
Sa to najnowsze metody uznawane pzrez psychologow i peadagogow za najlepsze.Nie
znam placowki gdzie uczy sie dzieci czytania i pisania (jak kiedys)
przestarzalymi metodami literowymi.
Pozdrawiam Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Szukamy talentow u naszych dzieci.
Moja wkrótce czteroletnia Julka odziedziczyła talenty po mnie, z czego się
cieszę i nie cieszę (bo świat dziś gwiżdże na humanistów). Ma zatem duże
zdolności lingwistyczne - wcześnie i pięknie mówiła, bogatego i eleganckiego
słownictwa może jej pozazdrościć dorosły nie tylko spod budki z piwem -
wpływ czytanych jej książeczek pozostawia ślady. Do tego ma dobrą pamięć
wzrokową i świetny słuch fonematyczny, co pozwala jej samodzielnie składać
litery i sylaby w wyrazy - ze zrozumieniem. Od niedawna czyta też trudniejsze
wyrazy z dwuznakami np. przedszkole, szachy. Potrafi pisać fonematycznie czyli
np. "ftedy bjegłam", z tym, że na komputerze łatwiej to odszyfrować, bo na
kartce to takie słodkie kulfonki wychodzą . Uwielbia rozrywki umysłowe,
łamigłówki, zagadki i krzyżówki z rysunkami, trzeba jej pomagać z kolejnością
krateczek, bo to krzyżówki dla dużo starszych dzieci. Już dziś nie wiem co
będzie robiła w 1 klasie na języku polskim...
Uzdolnień manualnych i zoologicznych nie wykazuje , ani sportowych, nie
odziedziczyła też po rodzinie taty talentu czy zamiłowania muzycznego.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i babć
Anulkau, to z tym słuchem, to moze być przypadek; przestawianie na inną rękę
niż dominująca moze wpływać na zaburzenia słuchu fonematycznego (fonemowego),
czyli różnicowanie głosek bliskobrzmiących, nie na ostrość słuchu.
Przestawienie z rękidominującej na niedominujaca, czyli de facto - skrzyzowanie
dziecku lateralizacji moze wpływać na problemy z analizą i synteza wzrokową,
mylenie stron prawa-lewa, problemy z orientacją przestrzenną (wielu kierowców,
którzy gubią sie w mieście lub mają problemy z parkowaniem, to osoby ze
skrzyżowaną lateralizacją); analizą i synteza słuchową.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: czego ucza w przedszkolu?
Prowadzę już drugą zerówkę, w której nie używam podręczników. Same - razem z
moja współprowadzącą grupę nauczycielką - projektujemy zadania i karty pracy
dla dzieci - czasem bardzo indywidualnie. Pracujemy też metodą Doroty
Dziamskiej "Edukacja przez ruch" - dużo zabaw ruchowych, kinezjologicznych,
grafomotorycznych, origami i zabaw manualnych z papierem.
Zgodnie z przepisami - wybacz, ale tym razem z braku czasu już Ci nie znajdę -
nauczyciel sam dobiera podręczniki i pomoce. Ma realizować podstawę i wybrany
program, a nie przerabiać podręcznik.
Przedszkole - nawet obowiązkowa teraz zerówka - ma przygotować dziecko do nauki
w szkole. Uwzględnić jego indywidualny rozwój - zatem nie może być 100%
umiejących czytać lub pisać. Ważniejsze jest prawidłowe wymawianie głosek,
rozwijanie słuchu fonematycznego, koordynacja - oko-ręka, prawidłowy chwyt od
łyżki do ołówka.
Czasem nacisk rodziców na konkretne umiejetności jest tak duży, że dzieci są
wręcz maltretowane np. ćwiczeniami w pisaniu lub czytaniem po głosce. Czasem
jest to także ambicja nauczyciela.
Najważniejsze jest dziecko - i jego motywacja do nauki, ciekawość. Wczesne
wykrycie zagrożenia dysleksją.
Pozdrawiam - radzę otwarcie rozmawiać o tym z nauczycielką, zapoznać się z
programem, pytać o zajęcia otwarte dla rodziców.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Grupy mieszane
Mam na myśli również karty pracy, wycieczki tematyczne, zajęcia i gry
dydaktyczne....
Cześć pięciolatków niezwykle się nudziła w czasie ćwiczeń słuchu fonematycznego
(choć oczywiście, nie twierdze, że to reguła, bo miałam również bardzo bystre
czterolatki, które głoskowały z wypiekami na twarzy i grały również w bingo....)
Często rozmawiałam o takich mieszanych grupach ze starszymi koleżankami z pracy,
bardzo doświadczone koleżanki z długim stażem pracy i ogromnym bagażem
doświadczeń, żadna, nie uznawała tego za dobry pomysł. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: 4latki...co potrafia?
Nie wiązałabym tego z genialnością, może to raczej dziedziczny talent, bo ja
też czytałam dobrze w wieku 4 lat i na genialną osobę nie wyrosłam, choć
zamiłowanie pozostało, bo polonistykę skończyłam . Julka nauczyła się czytać
w czasie różnych zabaw z tymi kolorowymi zeszytami edukacyjnymi z naklejkami,
które uwielbia, w trakcie zabaw z komputerem, przy okazji zabaw z układankami
literkowymi, nie była specjalnie uczona czytać. Aczkolwiek za moich czasów nie
było książeczek z naklejkami i komputera - po prostu dziecko chyba musi to
lubić i mieć dobry słuch fonematyczny. Jak mówię nie poświęcałam specjalnie
dużo czasu na naukę, ale ogólnie miałam dla córki dużo czasu, bo nie pracuję, a
poza tym u nas w domu panuje kult książek.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: jak nauczyc 6-latka czytac?
Otóż to, święte słowa. Mój starszy chodzi do zerówki i uczy się właśnie czytać.
I właśnie o to chodzi, żeby nie nazywać liter tak jak dorośli potocznie to
robią czyli np. K - to nie "ka" ale "ky", T - to nie "te" ale "ty". Przy czym
trzeba się starać te y wymawiać jak najkrócej, wtedy rzeczywiście dziecko jest
w stanie usłyszeć słowo o które nam chodzi.
Poza tym dzieciak zwyczajnie może jeszcze mieć niecałkowicie wykształcony tzw.
słuch fonematyczny i wtedy sprawia mu to problemy. Mój syn też początkowo miał
tak, że znał litery, literował wyraz i nie potrafił tego połączyć. W tej
chwili, po około 3 miesiącach większość wyrazów odczytuje. Oprócz tego co uczy
się w przedszkolu, kupiłam dodatkowo normalny elementarz Falskiego i uważam, że
jest rewelacyjny do nauki czytania. Prawie codziennie ćwiczymy czytanie z tym
elementarzem i efekty naprawdę widać ogromne. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: 6-latek nie umie czytac
to poważna sprawa !
Skrzyżowana lateralizacja jest cechą charakterystyczną dyslektyków.
Nie mowię, że twoje dziecko jest skazane na dysleksję, jednak to ,
co opisujesz, bardzo mi do tego pasuje.
Dobrze jest spraedzic, czy słuch fonematyczny jest w porządku.
Pomoże ci w tym latwy test: zaslon usta reką i wypowiedz dlugi wyraz
np. wracalibyśmy. Poproś dziwecko żeby po tobie go powtorzylo i
przegłoskowało. Jeśli nie potrafi, to moze byc problem.
I pamiętaj : jeśli nadal będą się utrzymywać klopoty, także w 1
klasie - nie czekaj na opinię nauczycielki i idź sama z dzieckiem do
poradni. Po pierwsze dostaniesz opinię ze wsdkazowkami do pracy z
dzieckiem dla nauczycielki (b.ważna rzecz), po drugie - sama
skorzystasz z porad, zwlaszcza pedagoga. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jakie są wymagania od pierwszoklasisty??
Witam Podczytuje Was od dawna ale rzadko sie odzywam.Tym razem temat mocno
mnie ruszył-mam córe własnie w zerówce.Wymagania sa niebotyczne faktycznie-
czytanie płynne,rozkład wyrazów na samogłoski i spółgłoski...ale mam tez sporo
znajomych pierwszoklasistów jtórzy nie czytają płynnie absolutnie!I jak na
razie to nie jest problem w szkole.zauważyłam tez że sporo dzieci ma problemy
ze słuchem fonematycznym w tym wieku-a to decyduje przeciez o nauce
czytania.Moja Olga czyta na razie głoskujac-sylabujac,pisze drukkowanymi
literami-ale ma problemy z pisanymi literkami,szlaczkami...mniej sprawna
manualnie jest.Zastanawiam sie jak to wpłynie na końcowa ocene jej
dojrzałosci...Bo w naszym przedszkolu duuuzą wagę do tego sie przywiązuje...-u
Was też?
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: słuch fonetyczny
No właśnie, przed chwilą dowiedzialam się, że chodzi o słuch fonematyczny. I
mam prośbę, o wytłumaczenie mi co to jest za wada. Domyślam się, że o
jej "powstaniu nie dowiem się, zresztą nie jest to ważne. Chodzi mi przede
wszystkim o to, żeby pomóc dziecku. Pozdrawiam Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: słuch fonetyczny
To nie jest wada, raczej rodzaj niedojrzałości. Słuch fonematyczny nie ma
związku z receptorem (tzn. najczęściej dziecko ma dobry słuch, zdrowe uszy -
choc warto zrobić badanie słuchu). Zaburzenie występuje na poziomie
analizatora, czyli tej partii mózgu, która odbiera sygnały płynące z uszu. W
skrócie: dziecko słyszy dobrze, ale "po drodze" do mózgu, albo w samym mózgu
nasteuje przekłamanie. I zamiast b dziecko "słyszy" (jego mózg odczytuje)
podobnie brzmiace p - np. japko, zamiast jabłko.

Czaeami zaburzenia słuchu fonematycznego wynikają z niedojrzałości analizatora,
czasem z jakiś opóźnień rozwojowych. Twoje znajome dziecko jest małe, w tym
wieku analizator po prostu nmoże jeszcze nie być rozwiniety (kolo 6 r.ż.
najczęsciej to sie dzieje).

Odpowiednim specjalistą jest psycholog, warto też zrobic badanie słuchu, zeby
zaburzenia fizjologiczne wyeliminować (logopedzi mają często specjalny program
komp. do badania słuchu).

pozd. Ania Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dzieci w sieci
camel_3d napisał:
> Komputer to takie samo narzedzie jak auto. Z autem tez si emusisz
oswoic, ale
> czy ktos dawal ci prowadzic auto jak mialas 2-5 lat????????
>
> Jasne, nigdy nie miałeś radochy z prowadzenia auta po leśnych
dróżkach na kolanach taty ?
Nikt rozsądny nie sadza dziecka przed komputerem bez opieki, tak
samo jak nie daje się kierować maluchowi autem. Ale, co innego
pozwalać na pełną samodzielność, a co innego pokazywać rzeczy, które
są dla niego pociągające.
Wolę uczyć dziecko od małego, jak należy korzystać z komputera i
widzę po starszym synu, że nie jest uzależniony i próbuje, w miarę
możliwości sam panować nad czasem spędzanym przed monitorem. W
przeciwieństwie do jego kolegów, którzy z komputerów korzystać w
domu nie mogą i przychodzą do niego tylko w jednym celu, żeby dopaść
komputer. Poza tym ksiażki do zerówki mają już dołączaną płytę z grą
CD i wierz mi, multimedialność przekazu bardzo pomaga dzieciom,
które mają problemy np. ze słuchem fonematycznym, nadpobudliwością,
dysleksją. Najważniejszy w życiu jest umiar, a dziecka od komputera
już nie uchronisz, bo dzięki funduszom UE, przedszkola mają
pracownie komputerowe, więc dobrze, ze w Polsce zaczynają być fajne
strony dla maluchów


>
>
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dyslektyk z 2 na koniec roku z jez. obcego
czegos nie rozumiem
> Od wielu lat ma problemy z nauką.
>Jest dyslektykiem, ma
> dysgrafie i dysortografie
>zaburzony słuch fonematyczny i zaburzona
> lateralizacje i orientacje w przestrzeni.
> świetne oceny z przedmiotów artystycznych
>dostateczne z matematyki

i uwazasz

> Jest bardzo inteligentna

sory..ale chyba cos nie tak z ta inteligencja....

I JESZCZE

>zanizy to jej średnia i nie bedzie miec
> czerwonego paska,



od kiedy ma sie czerwony pasek z ocena dostateczna na swiadectwoie??

Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dyslektyk z 2 na koniec roku z jez. obcego
Jestem uczulona na zwrot "zaburzony słuch fonematyczny". Zaburzony
słuch fonematyczny bardzo często wskazuje na uszkodzenia korowe.
Zaburzony słuch fonematyczny to problemy z rozumieniem. Dziecko z
zaburzonym słuchem fonematycznym wymaga terapii logopedycznej.
Niestety w poradniach dość często można spotkać logopedów z
przypadku, którzy nie potrafią wykonać badania słuchu fonematycznego
i piszą później takie bzdury w opinii. A więc po pierwsze - terapia.
Po drugie: Twoje wsparcie. Samoocenę dziecka budują też rodzice. I
tu masz pole do popisu. Dla Ciebie ma byc najmądrzejsza,
najpiękniejsza i najzdolniejsza.
O zaniżonej średniej na świadectwie córki zapomnij. Dwója na
świadectwie to nie koniec świata. Zauważaj tylko dobre oceny. Nikt
córki nie będzie oceniał jako nieuka, jeżeli Ty nie będziesz jej tak
postrzegać. Masz zdolne, inteligentne dziecko i masz w to wierzyć.
Wtedy i ona uwierzy. Nie będzie rozpaczać, że w innej szkole ktoś
oceni ją jako nieuka, jeżeli TY nie będziesz się tym przejmować.
Piszę to z punktu widzenia i terapeuty i siostry dyslektyka,
dyskalkula, dziecka z ADHD i ze wszystkim co tylko można u dziecka
znaleźć, który ledwo skończył szkołę średnią, a na studiach (ASP)
okazał się genialny. I tak mu zostało. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: "Polska": Sześciolatki do szkół
"Polska": Sześciolatki do szkół
Tak sobie myślę, jako nauczycielka klasy pierwszej od września, że i ja i
dzieciaki będziemy mieć ciężko. Bo program jest taki, jaki jest - teraz
zakładamy, że dzieci moją pewne umiejętności po przedszkolu/zerówce. I tak
będzie nadal. Ale tych umiejętności pewnie mieć nie będzie obecny przedszkolny
pięciolatek (bo sześciolatek to już zerówka), a od września uczeń. I co? Jak w
25osobowej klasie nauczyć te młodsze, a nie znudzić te starsze? Jak je posadzić
w za wysokich ławkach? Dzieci będzie więcej, ale sal i pomocy dydaktycznych nie
przybędzie - zostaje system dwuzmianowy, liczne klasy.
Obawiam się, że większość rodziców nie ma pojęcia o lateralizacji, słuchu
fonematycznym, rozumieniu pojęcia liczby w trzech aspektach, choćby tylko to
wymienić. Mają wyobrażenie, że ich dziecko da sobie radę - owszem, tylko jakim
kosztem?
Moja córka jest sześciolatką, od września idzie do szkoły. Z trudem się opieram
pokusie uczenia jej czytania, pisania, liczenia ponad to, co robi w przedszkolu.
Bo rzeczywistość jest taka, że te umiejętności w licznej klasie spowodują, że
będzie na lekcjach marnować czas. Nauczyciel swoją uwagę skupia na słabszych,
wolniej pracujących uczniach. Dzieciom bystrzejszym przygotuje dodatkowe
zadania, ale jednak nie poświęca im tyle czasu ile powinien.
Dobre obowiązkowe przedszkole, gdzie dzieciaki robią wiele ciekawych rzeczy, a i
najzwyczajniej w świecie bawią się jest rozwiązaniem według mnie najlepszym. W
życiu świetlica szkolna nie zapełni im czasu do godziny 16 tak jak
przedszkole.Kółek też w tym czasie nie ma, bo sale zajęte i nie ma się gdzie z
dzieciakami podziać (tak jest przynajmniej w mojej szkole, system dwuzmianowy).
Mam wrażenie, że te zachodnie trzy, czterolatki chodzą do szkoły, ale z
programem naszego przedszkola. Jest to to samo, tylko inaczej się nazywa. To po
co zmieniać? Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: słuch fonematyczny
słuch fonematyczny
Na "Wychowaniu" polecono mi tę stronę. Mam problem. Pani w przedszkolu
zauważyła, że moja 6 letnia siostrzenica (jest w zerówce) nie słyszy
fonematycznie. Co to znaczy? Jak pomóc dziecku? Pozdrawiam i proszę o pomoc. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: zamiana liter, co to jest??
Logopeda ma racje - w tym wieku i w początkach mówienia to naturalna zamiana
fonemów; u synka musi jescze dojrzeć słuch fonematyczny i okolica czuciowa mowy.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Witam:)
Witam Anatemko,
Mój Mały będzie miał 4 lata w kwietniu. Mówi bardzo mało, pojedyncze wyrazy
(głównie rzeczowniki), ostatnio pojawiły się czasowniki i początki zdań na
razie "chcę, nie chcę, boli noga (ręka itp.). Ponadto, próbuje powtarzać
wierszyki i piosenki, z reguły pierwsze wersy sa w miarę zrozumiałe, reszta to
gulgocik po swojemu. Jest pod opieką neurologopedy,zajęcia mamy raz w tygodniu,
oprócz tego staramy się dużo ćwiczyć w domu.
Terapię zaczęliśmy w październiku zeszłego roku, wtedy Mały mówił tylko mama,
nie ma, tata.
Zła jestem na siebie, że słuchałam "mądrych" lekarzy, którzy oczywiście
twierdzili, że chłopcy zaczynają mówić później (teraz jak słyszę taki tekst to
dostaje szczękościsku ze złości)i pierwszą panią logopedę, która ćwiczyła z nim
mięśnie twarzy i języka, a nie zauważyła, że problem leży całkiem gdzie
indziej. Mały ma problem z rozumieniem mowy i przetwarzaniem dźwięków (tzw.
słuch fonematyczny lub fonemiczny). Odwiedziliśmy całe mnóstwo gabinetów, jeden
pan psycholog podejrzewał u Małego autyzm. Co przeżyliśmy to nasze.
Zwróć uwagę jak jest z rozumieniem mowy u Twojego dziecka. Wiesz, jak mój Mały
miał ok. 2 lat zaczęłam zauważać, że coś jest nie tak z jego rozumieniem mowy.
Oczywiście rodzinka naokoło, zwłaszcza babcia, twierdziła, że się czepiam
bo "To co ja mówię to on wszystko rozumie", a Mały to indywidualista który jak
chce to coś zrobi, a jak nie to nie.
W sytuacjach dziecku znanych, faktycznie, gdy przy np. rozkładamy talerze do
posiłku, dziecko może "rozumieć" podaj mi łyżkę, albo wieczorem "idziemy umyć
zęby". Wypełnienie przez dziecko polecenia nietypowego dla tej sytuacji może
być jakąś wskazówką, jak faktycznie jest z tym rozumieniem mowy. Np. przy
nakrywaniu stołu powiedzenie dziecku "przynieś buty" albo samochód, albo
jakikolwiek inny przedmiot nie związany z tą czynnością.
Anatemko, nie chcę cię starszyć ale opóźniony rozwój mowy wpływa także na
relacje dziecka ze światem i na sam proces myślenia. Lepiej jest
więc "przesadzać" i przejmować się oraz szukać dobrego specjalisty.
Ma nadzieję, że wszystko się u Ciebie dobrze ułoży.
Trochę chaotycznie i na chybcika, ale jestem teraz trochę zajęta.
Pozdrawiam, gdybyś była zainteresowana to spróbuję coś jeszcze w miarę
możlwiości dopisać.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wypadanie mleczaków
ps. słuch fonematyczny ma raczej dobry, ale ... jak musi coś napisać (czyli
niejako sam sobie dyktuje), to niestety są 'babecki' zamiast 'babeczki' itp.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pytanie????
Pytanie????
Czy dzieci z upośledzeniem umysłowym (Zespół Downa) mają zaburzoną kinestezję
artykulacyjną i słuch fonematyczny? Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Polska szkola sobotnia bez religii
Dokladnie:)

Zaba - to zdolnego masz syna, moje dziecko polskich ksiazek jeszcze
nie czyta, co najwyzej krotkie opowiadania (do 10 zdan). Ja uzywam
ze sie tak niefortunnie wyraze polskich podrecznikow szkolnych do
nauczania poczatkowego - "Wesola Szkola". Podrecznik sprawdzilam
jakis czas temu jak jeszce uczylam w Polsce, jest ciekawy, kolorowy,
wprowadza nowe umiejetnosci w odpowiedniej kolejnosci. Od razu
uprzedze krytykow - tak, na poczatku jest prosty i dla dziecka po
angielskiej zerowce i 1 klasie moze wydac sie zbyt prosty, ale
cwiczy umiejetnosci, ktore niekoniecznie cwicza w angielskiej szkole
a niewatpliwie sa niezbedne przy nauce czytania i pisania - (np.
wysluchiwanie glosek, gloskowanie, podzial na sylaby itp.)
szczegolnie, ze niektore dzwieki j.pol. nie maja odpowiednikow w
angielskim. Jak powiedzialam prosty jest na poczatku, ale bardzo
szybko przechodzi do cwiczenia umiejetnosci bardziej zlozonych, i
szybko mozna zauwazyc, ze dzieci w pierwszej klasie polskiej szkoly
przerabiaja program reception, year 1 i year 2. Rozpoczynajac bowiem
pierwsza klase posiadaja po prostu tzw. dojrzalosc szkolna czyli
maja wyksztalcone wszystkie funkcje niezbedne do nauki czytania
pisania i liczenia - jak sluch fonematyczny czy pojecie liczby oraz
ich uklad nerwowy wyksztalcil wiekszosc funkcji umozliwiajacych
szybkie i sprawne uczenie sie. Ale to juz nie temat tego watku.
Innymi podrecznikiami, ktory moge polecic, chociaz osobiscie na nich
nie pracowalam sa: "Juz w szkole" i "Z Ekoludkiem w szkole". Dobra
jest tez seria "PUS"

www.pus.pl/
Na tej stronie znajdziesz tez wiele innych materialow, ktore nie
tylko pomagaja w nauce ale tez sa fajna zabawa dla dziecka.

Korzystanie z podrecznikow ma jeszce jedna zalete - rozwijaja
slownictwo typowo "szkolno-naukowe" ktorego niekoniecznie uzywamy w
codziennych rozmowach z dzieckiem - nazwy pospolitych drzew,
kwiatow, zjawisk ze tylko wymienie kilka.

Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: nowy żłobek i przedszkole na Wawrze
Proponuje pomyśleć o ryzyku dysleksji u dzici napisałam na ten temat kiedys
artykuł przemawiający za tym, aby korzystać z wskazówek doświadczonego pedagoga-
reedukatora. Oto mój artykuł:
Pedagog korekcyjny potrzebny jest już w przedszkolu.


Dlaczego ?
Na początek co to jest pedagogika korekcyjna. Jest to to subdyscypliną, która
powstała na pograniczu pedagogiki, reedukacji i psychologii. Jest to kierunek
potrzebny w terapii przedszkolnej i wczesnoszkolnej dla dzieci wykazujących
trudności w nauce i zachowaniu a wynikające z deficytów lub zaniedbań. Owe
trudności nie wychwycone na etapie edukacji przedszkolnej mogą być powodem
kolejno pogłębiających się problemów w nauczaniu wczesnoszkolnym a potem w
dalszej edukacji dziecka.
Powinnością pedagoga korekcyjnego jest wyszukiwanie już wśród 3 latków dzieci z
grupy tzw. ryzyka i rozpoznaniu rodzaju i przyczyn występujących u nich
zaburzeń psychoruchowych typu dyslektycznego.
Gwarancją odpowiedniego przygotowania do pracy z dzieckiem w wieku
przedszkolnym jest szeroka wiedza zdobyta na studiach min. z zakresu:
logopedii, psychologii klinicznej, rozwojowej, patologii układu nerwowego,
pedagogiki ogólnej i specjalnej a także diagnozy pedagogicznej.
Praca pedagoga korekcyjnego jest niedoceniana w przedszkolach i niewielu
dyrektorów placówek wychowania przedszkolnego korzysta z ich fachowej pomocy.
Ci co zdecydowali się na skorzystania z ich pracy uznali, ze pomoc niesiona
przez pedagoga korekcyjnego jest niezbędna we wczesnym zdiagnozowaniu i
wprowadzeniu odpowiednich działań stymulujących prawidłowy rozwój dziecka.
Pedagog korekcyjny poprzez odpowiednio dobrane zajęcia w formie gier i zabaw
usprawnia u przedszkolaka min. percepcję wzrokową i słuchową, rozwija słuch
fonematyczny, artykulację głosu, wspomaga analizę i syntezą wzrokową i
słuchową, kształtuje pojęcia matematyczne i orientacje przestrzenną. Nie pomija
tak ważnych czynności jak zajęcia manualne. Wszystko to jest potrzebne w
dalszej edukacji i życiu malucha.
Działania te są ścisłe dopasowane do indywidualnych potrzeb dziecka.


Jestem wawerczanką, pedagogiem specjalnym, korekcyjnym, reedukatorem czynnym
zawodowo /obecnie SOSWR Helenów/ i chętnie służę swoją wiedzą. Mój mail:
edu_service@poczta.fm
Pozdrawiam
Elżbieta D.




Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: dziecko inteligentne i ambitne a zacinanie
Droga MM
słuch fonematyczny nie ma zwiazku ze słuchem "fizycznym" , tak więc nie obawiaj
się, że dziecko ma uszkodzony słuch - przynajmniej na tej podstawie - słuch
fonematyczny to taka funkcja mózgu, która pozwala na różnicowanie głosek,
przetwarzanie ich - innymi słowy, dziecko z zaburzonym słuchem fonematycznym
może miec kłopoty z nauką czytania i pisania, jest to najczęstsza powód u
dzieci w młodszym wieku szkolnym, który powoduje takie właśnie "dydaktyczne"
trudności, jeśli tak w istocie jest - co może stwierdzić specjalista po badaniu
w np. w poradni zaleci określone ćwiczenia - to wszystko jest do korekty.

Jeśłi chodzi o pozostałe sprawy, tak na moje oko, genezy problemów z mową
szukałabym min w tym przykrym wypadku sprzed lat, kiedy nastąpiła blokada mowy -
+ w psychice dziecka ( nadwrazliwość i co z tym idzie czesto w parze
nadpobudliwość emocjonalna przy wysokim poziomie inteligencji, plus
niesamowicie wyśrubowana ambicja ) i w rodzinie.

Jak na mój gust , nie obraź się, może to wrodzony cynizm, ale średnio wierzę w
ideały, a tak właśnei wygląda mi obraz Twojej rodziny - jest podejrzanie
nieskazitelny, wręcz perfekcyjny.
Na pewno zbyt przeładowany zajęciami, aktywnością, a faktycznie dziecko o
takiej psychice potrzebuje wyciszenia, stłumienia emocji i nadmiernej motywacji.

To co w tej chwili można zrobić dobrego dla dziecka - to nei zwracac uwagi na
jego problemy z mową, lub udac że sie o tym zapomniało -każdy niepokój
jakikolwiek sygnał że coś nei tak, tylko potęguje objawy. Równiez ogromnie
ważna jest podejscie do tego dziecka w szkole.

Nie wiem tak naprawdę, na ile powazne jest i czy jest to zaburzenie, na pewno
dobry psycholog dziecięcy i doświadczony neurologopeda na początek mogliby
pomóc. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Witamy Panią ekspert:)
Pani Małgosiu,
mamy tutaj kilka wątków. Po pierwsze ma Pani zdolne i inteligentne
dziecko. Syn angażuje się w to, co mu sprawia radość - matematyka
dla wielu dzieci jest fascynująca. Jest chętny do podejmowania
wyzwań - "brał udział w "Kangurku".
Opisane problemy z ortografią mogą miec np. przyczyne taką, że Pani
syn może mieć niedojrzały słuch fonematyczny, który jest niezbędny w
słyszeniu głose. Polega to na tym, ze dzicko nie słyszy dobrze
głosek, czyli t i d to to samo, nie rozróżnia ś i si, ź i
zi.Większość dzieci ma ten słuch dojrzały w wieku 7 lat, ale każde
dziecko rozwija się indywidualnie. Żeby to rozwijac proponuje
zabawę, która polega na tworzeniu nowych wyrazów od litery, na którą
kończy sie słowo podane przez jednego z uczestników zabawy. Np. Pani
syn mówi wyraz masło, Pani musi ułożyć wyraz, na literę "o", bo na
taka literę kończy sie "masło". Jeśli Pani wymysli wyraz "okręt" to
syn musi podac słowo zaczynające się na literę "t". Takie ćwiczenia
wzmocni w nim świadomość głosek.
Jeśli uczycie się wyrazów ze słownika to starajcie się zawsze
chwycić jakiś kontekst i znaleźć w wyobraźni jakis obraz
odpowiadający temu wyrazowi. Np słowo zupa pisze się przez "u" bo
talerz jest otwarty, żeby tam nalać zupę, wróbel piszemy przez "O" z
kreską bo wróbel ma pękaty, okrągły brzuch, butelka to "U" otwarte,
bo żeby się napić to trzeba ją otworzyć (te przykłady podał mój 8 -
letni syn). Z wyrazów, których się uczycie, możecie układać śmieszne
historyjki. To niezwykle pobudza wyobraźnie i uruchamia pamięć.
Można tez zachęcić dziecko, zeby te wyrazy rysowało.
Czytanie, to kolejny wątek. Zdecydowanie ma Pani rację - czytanie
pozwala lepiej zapamiętywać. Niestety nie zawsze podsuwanie książek
zachęca do je czytania. Proponuję więc każdego dnia synowi poczytać
książkę, którą on wybierze, żeby miał poczuciem, że czytanie jest
fajne. To też rozwija pamięć słuchową, uczy koncentracji i co
najważniejsze buduje więź między rodzicami i dzieckiem. Jeśli syn
lubi komiksy to niech je czyta - to nie jest gorsza literatuta. Być
może jest dzieckiem kinestetycznym, zwykle takie dzieci lubią
komiksy. Może mu Pani jednak zlecic zadanie dedektywistyczne, żeby
po przeczytaniu komiksu wypisał wszystkie wyrazy z "rz",albo z "ż"
albo z "u" itd.

Serdecznie pozdrawiam
Jagoda Wąsowska Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jaka książka do nauki literek dla 2-latka???
moje refleksje:)
jestem czynna nauczycielką, także pedagogiem specjalnym i po części logopedą, w
tym roku uczę w zerówce i moje refleksje są nastepujaca:
1.juz na poczatku roku(pierwszego dnia) przyszło do mnie kilka mam z zapytaniem
co dzieci będą umieły po skończeniu zerówki, po mojej odpowiedzi usłyszałam , że
one świetnie znaja litery, swietnie licza itd. pózniej okazało się , że dzieci
które tak świetnie znały litery nie utożsamiają ich z głoskami, nie mają
wykształconego słuchu fonematycznego, nie potrafia dokonać analizy i syntezy
słuchowej wyrazów, poza tym były ogromne trudności z samoobsługą i samodzielnościa.
2.zastanawiam sie dlaczego tak sie stało, dlaczego dzieci rozpoznające litery
graficznie nie potrafią ich usłyszeć? doszłam do wniosku, że zamiast śpiewać
piosenki, tańczyć, grać itd. dzieci jakkgby były zmuszone do poznawania tych
literek, chociaż nie były gotowe i zaniedbane były pozostałe sfery rozwoju, i
takim dzieciom znajomość liter do niczego sie nie przydała, przeciwnie uważam
że przeszkodziła w rozwoju wielu umiejętności. Wynika do z niepotrzebnej
wygórowanej ambicji rodziców.
3. Dzieci były zle uczone tych literek - dzieci nie znaja liteki M tylko EM ,
itd. później wychodzi to przy analizie i syntezie słuchowej , dzieciom nie
potrzebnie miesza sie w głowach.
4.Przyznam się szczerze , ze z punktu widzenia moich doświadczeń pedagogicznych
bardzo denerwuję się , gdy koleżanki- mamy 2 latków pytają mnie czy ja uczę
swojego synka literek , bo one już zaczęły- te dzieci nie opanowały jeszcze
wielu przeróżnych umiejętności, nie osiągnęły właściwego rozwoju w zakresie
mowy, słuchu, dojrzałości wzrokowej, grafomotorycznej , moze lepiej sie skupic
na tym?
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jaka książka do nauki literek dla 2-latka???
;)
Mhm, zaraz usłyszysz: tańcz przed nim i graj mu na bębenku, a w ostateczności
wsadź na rower, żeby zdusić w zarodku te niezdrowe zapędy do literek - inaczej
upośledzenie słuchu fonematycznego murowane!!!

;P Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zamiana "k" na "t". Kiedy do logopedy?
Nie czekać, tylko iść. To może być kwestią niesprawności języka , a może też
być zaburzeniem słuchu fonematycznego, gdzie dziecko nie słyszy róznicy między
k a t. Logopeda jest niezbędny.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pierwszy roczek za nami
najpierw dolacze sie do choru pocieszycielek )) Moja dzidzia (16 mies) mowi mama, Ada (tata), kici, aja (ała), baba (bajka, babcia), lala, aaa (spac), dom, jajo, khibl (kibel ))), ciocia, diadia (dzidzia), dada (dziadek), am, da, nee (nie), yhy (tak), papa, gra i jeszcze kilka dzwiekonasladowczych takich jak auau (pies), la la (muzyka), bruu (auto) itp. Czyli w sumie do mowiacych pelnymi zdaniami roczniakow tez jej daleko )) A tak serio - pomijajac fakt, ze dzieci rozwijaja sie w sposob mocno zindywidualizowany - nasze dzieci jak jeden maz znajduja sie na etapie rozwoju mowy zwanym w logopedii "okresem SLOWA". Co znaczy ni mniej ni wiecej, ze maluch w tym okresie poznaje swiat i zaczyna budowac pierwsze slowa go okreslajace . W okresie tym obok istniejących już samogłosek w mowie dziecka doskonali się artykulacja spółgłosek: m., p, b, m., t, d, n, k, ś, ć czasem ź, dź . Pozostałe głoski zastępowane są łatwiejszymi o zbliżonym miejscu artykulacji. Charakterystyczną cechą wymowy dziecka w tym okresie jest upraszczanie budowy słów przez określanie nazwy wyrazu jego pierwszą lub ostatnią sylabą, oraz nadawanie wielu znaczen jednemu slowu i urzywanie wielu slow dzwiekonasladowczych. To tez na tym etapie sa slowa! Ile ich sie pojawia jest kwestia indywidualna. zalezy to od bardzo wielu czynnikow - rozwoju psychomotorycznego, przebiegu mielinizacji tkanki nerwowej a co za tym idzie rozwoju sluchu fonematycznego. Wazniejsza tak naprawde od ilosci WYMAWIANYCH slow na tym etapie jest ilosc slow ROZUMIANYCH. Czyli tzw. rozwoj mowy biernej. Jezeli w tym zakresie wszystko jest ok, czyli dziecko rozumie proste polecenia, probuje nawiazywac samoistnie kontakt z otoczeniem (zarowno werbalny jak i poza werbalny - wszystkie rzeczy zwiazane z mowa ciala sa w tym okresie rownie istotne!), probuje wyrazac wlasne potrzeby, oraz wypowiada chociaz kilka pojedynczych wyrazow (wskazuje to na poprawny sluch), nie ma powodu do zmartwienia. Przyjmuje sie w logopedii, ze dziecko na poczatku 2-giego roku zycia powinno wypowiadac okolo 20 slow w tym ok. 5 poprawnie z punktu widzenia budowy slowa. Jezeli tak nie jest, ale nie sa opoznione funkcje komunikacji pozawerbalnej i strona czynna mowy - tez mozna spac spokojnie. Jest to tzw. samoistne, rozwojowe opoznienie mowy, ktore nie jest zadna patologia! Wynika z wolnego przebiegu mielinizacji tkanki nerwowej i nie ma zadnych negatywnych skutkow na przyszlosc. Zwykle w takim wypadku mowa czynna zaczyna sie samoistnie i na ogol bardzo gwaltownie rozwijac okolo trzeciego roku zycia. Nalezy zatem cierpliwie czekac )), wspomagac malucha duzo do niego mowiac, czytajac i rozwijajac jego sluch, oraz cieszyc sie tymi pieknymi chwilami, kiedy sie jeszcze nie jest zarzucanym potokiem "mamoooooooooo a co to? a dlaczego? a gdzie?" pozdrawiam Joanna ps. lo jejciu... ale elaborat Przepraszam... Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: 9m-c i rozumie???
ok.8 m-ca zaczyna sie ksztaltowac sluch fonematyczny dzieki, ktoremu
dziecko zaczyna min.rozumiec mowe. Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ciekawe scenariusze (wygrzebane w necie)
Scenariusz zajęcia integracyjnego z Rodzicami pt. "Barwy jesieni"
Cele:
wprowadzenie radosnego nastroju
ukazanie korzyści, jakie daje nam przyroda jesienią
rozwijanie słuchu fonematycznego
tworzenie sytuacji umożliwiających dziecku dostrzeganie rytmicznie
pojawiających się regularności {jabłko-gruszka, seler-pietruszka}
rozwijanie pamięci kinestetycznej
rozwijanie zmysłu czucia i wyobraźni twórczej dziecka
poznawanie otaczającej rzeczywistości przy pomocy zmysłu węchu i dotyku.
Pomoce
płaszczyk jesienny
opaska z motywem jesiennym
worek
warzywa, owoce
pieprz, ocet, pomarańcza, cebula, czosnek
brystole, klej, pędzle
materiał przyrodniczy (liście, kwiaty, owoce jarzębiny)


Zabawy integracyjne w kole wiązanym.
"iskierka" (uścisk dłoni, przekazanie uczuć miłości, ciepła)
powitanie części ciała inspirowane treścią piosenki pt. "Przedszkolaczek"

Przebieg zabawy:

W kole wiązanym rodzice i dzieci ze śpiewem poruszają się w rytm piosenki. Na
hasło przybliżają się do środka koła witając się częściami ciała (ręce, nogi,
kolana itp.)


Piosenka pt. "Idzie jesień"

Przebieg zabawy.

Dzieci w półkolu śpiewają piosenkę. Jedno dziecko przebrane za jesień z koszem
warzyw i owoców porusza się pokazując dary jesieni.


Zabawa pt. "Kogo wołamy?"

Przebieg zabawy:

Dzieci siedzą w kole na dywanie podzielone na dwie grupy. Rodzice na krzesłach
też w dwóch grupach. Jedno dziecko /wybrane z wyliczanki/ wychodzi do łazienki,
pozostałe ustalają, jakie przywołają imię dwusylabowe np. To-mek, Dar-ria. Po
ustaleniu wypowiadają sylabami określone imię – dziecko wracające z łazienki
odgaduje je.


Zabawa pt. "Witaminki, witaminki".

Przebieg zabawy:

Rodzice i dzieci ustawiają krzesła w kole siedzeniem do środka siadając na
nich. Osoba prowadząca przydziela, w jakie warzywo lub owoc ma się wcielić
rodzić i dziecko (jabłko-gruszka, seler-pietruszka). Liczba krzeseł jest o
jeden mniejsza od liczby uczestników. Na hasło prowadzącego miejscami
zamieniają się jabłko z gruszką i seler z pietruszką. Natomiast na
hasło „witaminki” wszyscy uczestnicy zmieniają miejsca. Uczestnik, który nie
zdążył zająć miejsca przejmuje rolę prowadzącego zabawę.


Zabawa pt. "Czarodziejski worek" - rozpoznawanie warzyw i owoców poprzez dotyk.

Przebieg zabawy:

Na środku stoi pięć krzeseł. Udział bierze pięcioro dzieci zaproszonych do
zabawy po imieniu. Kolejno wkładają rękę do worka i nie patrząc starają się
odgadnąć, jakie warzywo lub owoc wzięły do ręki. Po wyjęciu warzywa lub owocu z
worka weryfikują czy prawidłowo określiły jego nazwę.


Zabawa pt. "Co się unosi w powietrzu?" - rozpoznawanie produktów z
wykorzystaniem zmysłu węchu bez kontroli wzroku (pieprz, czosnek, cebula, ocet,
pomarańcza).

Przebieg zabawy:

Na środku stoi pięć krzeseł. Udział bierze pięcioro rodziców, którzy mają
zawiązane oczy chustkami. Wąchają wybrany produkt i odgadują jego nazwę.


Układ taneczny do piosenki pt. "Chodzi wiatr po łące&".

Przebieg zabawy:

Biorący udział stają w parach twarzami do siebie w pewnej odległości, tworząc
tzw. Uliczkę. Wyznaczona para cwałem bocznym rozpoczyna taniec w uliczce,
powraca na swoje miejsce i zaprasza do tańca parę sąsiadów.


Układanie kompozycji z materiału przyrodniczego – zajęcia w pięciu zespołach
(rodzice i dzieci).


Podziękowanie za udział we wspólnej zabawie, rozdanie nagród, poczęstunek
(galaretka, napoje).


Prowadząca Eliza Margiel


Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ciekawe scenariusze (wygrzebane w necie)
Konspekt zajęcia integracyjnego z Rodzicami "Kolorowa Jesień" w grupie dzieci
4 - 5 letnich
Cele:
tworzenie radosnej atmosfery
wzajemne poznanie się
rozwijanie słuchu fonematycznego
rozwijanie możliwości słuchowo głosowych poprzez śpiew i recytacja
rozwijanie odporności psychicznej, przyzwyczajanie dzieci do godzenia się z
porażką
rozpoznawanie owoców po smaku, bez kontroli wzrokowej
Metody:
zadaniowa i zabawowa
Pomoce:
apaszki, wizytówki, krzesła, duże arkusz z bloku rysunkowego, farby plakatowe w
jesiennych kolorach, pędzle, pojemniki z wodą, słomki, patyczki do szaszłyków,
owoce /jabłko, gruszka, śliwka, winogrona/, kaseta magnetofonowa, magnetofon,
serduszka, książki do ćwiczeń językowych z rodzicami.
Przebieg zajęcia:
Zabawy integracyjne w kole wiązanym wg "Pedagogiki zabawy" Klauza inspirowane
piosenkami
"Iskierka"
"Jestem sobie przedszkolaczek"
"Wita was słoneczna dziewczynka"
Improwizacje twórcze dzieci pt. "Jesień, jesień różne dary niesie".
piosenka pt. "Jarzynowy wóz"
wiersz wg pomysłu nauczycielki pt. "Jedz owoce i jarzyny"
fragment wiersza pt. "Grzyby" Jana Brzechwy
Zabawa pt. "Wesoła drużyna" rodzice i dzieci"
Wszyscy stoją w kole, na środku stoją cztery krzesła. Do środka wchodzi pięć
osób – zawsze jest o jedno krzesło mniej, niż osób biorących udział w zabawie.
Osoby stojące na obwodzie koła klaszczą w dłonie śpiewając piosenkę wg pomysłu
nauczycielki "Jak to miło i wesoło, gdy drużyna krąży w koło. Krzesło tu,
krzesło tam, ja dla ciebie krzesło mam. Krzesło tu, krzesło tam, postaraj się o
nie sam". W dowolnym momencie prowadzący wypowiada hasło "Hop!" jako sygnał do
zajmowania miejsca na krzesłach przez uczestników zabawy.
Zabawa pt. "Co powiedzą nam kubki smakowe?" /dzieci i rodzice – po pięć osób/.
Rozpoznawanie szaszłyków owocowych bez kontroli wzroku (jabłko-gruszka-śliwka,
śliwka-gruszka-jabłko, gruszka-jabłko-śliwka, winogrono-śliwka-gruszka, śliwka-
gruszka-winogrono). W zabawie bierze udział pięcioro rodziców i pięcioro dzieci
poproszonych, aby zajęli miejsca na krzesłach stojących na środku sali. Po
zawiązaniu oczu rozpoznają owoce po smaku zjadając owocowy szaszłyk.
Zabawa pt. "Marsz stonogi" /rodzice i dzieci).
Rodzice z dziećmi ustawiają się na obwodzie koła tak, aby widzieć przed sobą
plecy kolegi. Uczestnicy zabawy trzymając się za ubranie maszerują w rytm
śpiewanej piosenki tworząc zamknięte koło "Idzie sobie stonoga, stonoga,
stonoga aż się trzęsie podłoga, podłoga hej!". Na podane hasło słowne wyciągają
rękę, nogę, szyję, ucho itd. do środka koła, na zewnątrz, do góry, do dołu.
Taniec ludowy pt. Chodzi wiatr po łące" /rodzic z dzieckiem/
Cwałowanie boczne w parach w tzw. uliczce w rytm muzyki. Akcentowanie rytmu
przez klaskanie. Taniec para za parą po obwodzie koła przy skrzyżnie podanych i
wyciągniętych rękach.
"Jesienny portret"
Malowanie w parach /rodzic i dziecko/ farbami akwarelowymi w barwach jesieni.
Najpierw do portretu pozuje dziecko a rodzic maluje, potem dziecko maluje a
rodzic pozuje. Próby uchwycenia w twórczości plastycznej nastroju rodzica i
dziecka po wspólnej zabawie.
Podziękowanie za wspólną zabawę. Rozdanie nagród – serduszek dla każdej
rodziny, oraz książek do rodzinnych zabaw językowych pt. "Aby język był
giętki".
Prowadzące Eliza Margiel i Ewa Karczewska


Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: jak pomóc dziecku w nauce czytania?
W nauce czytania szkoly sa dwie: 1) calosciowe zapamietywanie
wyrazow, gdzie nie dzieli sie wyrazow na gloski a uczy sie je
rozpoznawac jako "obraz" (ta metoda niektorzy gorliwi ucza czytac
juz niemowlaki pokazujac wyraz np. mama - mozg dziecka zapamietuje
to jako obraz nie zestaw czterach glosek m-a-m-a co oznacza, ze
dziecko rozpozna wyraz mama, ale nie rozpozna literki a w izolacji).
Ta metoda dominowala w szkolach angielskich i nadal funkcjonuje do
nauki wyrazow, ktorych nie da sie przeczytac fonetycznie (np.
school - czytane fonetycznie czyli gloskowane powinno
brzmiec "sczul" a ja wiemy tak nie brzmi;)oraz wyrazow z grupy tzw.
high frequency words czyli tych, ktore w danym jezyku wystepuja
najczesciej (and, by, he, she itp. - mozna je sobie wygooglowac).
Pare lat temu masowo zaczeto powracac do nauczania dzieci czytania
poprzez najpierw uczenie glosek a potem skladanie tych glosek w
sylaby a sylab w wyrazy czyli "phonics". Powodem byly badania, ktore
wykazaly, iz pomimo tego, ze niektore dzieci czytaja ksiazki z tzw.
reading schemes (np. Oxford reading tree) zaczynaja miec powazne
klopoty z czytaniem w starszych klasach. Powodem jest fakt, ze mozg
ludzki jest w stanie zapamietac calosciowo ok 3000 wyrazow, do
odczytania pozostalych potrzebna jest wiedza fonetyczna, ktorej te
dzieci nie posiadaly badz nie byly w tym zakresie cwiczone. Dlatego
5cio i 6cio latki, oprocz alfabetu (nie tylko jako "ej-bi-si..." ale
przede wszystkim jako "a-b-k...") powinny byc takze uczone tzw.
gloskowania, rozpoznawania co slychac na poczatku i na koncu wyrazu,
szukania rymow, dzielenia wyrazow na sylaby - te wszystkie cwiczenia
maja na celu uksztaltowanie sluchu fonematycznego lub fonemowego
dzieki ktoremu potrafimy w wyrazie wyodrebnic poszczegolne dzwieki.
I dzieki ktoremu, kiedy juz jestesmy dosc dobrymi "czytaczami" nie
czytamy po kolei kazdej gloski w wyrazie, wystarczy nam jego
poczatek i kontekst zeby reszty sie domyslic, bo nasz mozg wie jak
dany wyraz brzmi. Dlatego polski 7-latek czyta na tym samym poziomie
co angielski 7-latek mimo, ze ten pierwszy spedzil w szkole na nauce
czytania 1 rok a ten drugi 3 lata. Podejrzewam, ze z chinskim,
meksykanskim lub francuskim 7-latkiem jest tak samo. Mozg po prostu
do pewnych rzeczy musi dojrzec, fizjologii oszukac sie nie da.
Dlatego nie przejmuj sie, ze twoj 5latek rozpoznaje i czyta proste
wyrazy. Jesli dobrze przyjrzysz sie ksiazeczkom, ktore twoje dziecko
przynosi do czytania do domu zauwazysz, ze w wiekszosci z nich
wyrazy sie powtarzaja, od czasu do czasu zdarzy sie 1 lub 2 nowe.
Dlatego tez i te ksiazeczki sa tak szalenie "interesujace" do
czytania. Gloskuj, rymuj, sylabizuj - baw sie jezykiem, na tym
etapie rozwoju tego rodzaju cwiczeniami osiagniesz wiecej, niz
zmudna pamieciowka.
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: dziecko inteligentne i ambitne a zacinanie
Hm, w pewnym sensie masz rację. Zgadzam się z Tobą,że pompowanie w dziecko
nadmiernych obowiązków jest rzeczą złą, bo dziecko zatraca dzieciństwo.
Czy my akurat chcemy w dziecko pompowac tylko wiedzę?
Każda rodzina ma swoje priorytety. To,że jestesmy po studiach niewiele znaczy.
Może przeczytaliśmy więcej książek niż inni. I tyle.
Ale nie mam zamiaru teraz robić z dziecka od razu Einsteina. Dzieci uczą się
tego co w szkole. Owszem uczymy ich ,żeby same uniały znależć rozwiązanie
zadania, czy poszukały znaczenia w słowniku, ale to chyba lepsze niż
wtłaczanie wiedzy, której sie nie rozumie. Maja ogranniczony dostep do
komputera, bo my z męzem duzo pracujemy w domu, ale potrafią z niego
korzystac, głownie dla zabawy, albo środek komunikacji za rodziną, która
mieszka daleko.
Wychodzimy z mężem z założenia,ze dzieciństwo musi być dziecinstwem. Córki
maja owszem zajęcia dodatkowe,ale wybrały je same. Chodzą na pianino, tańce i
teatrzyk (połączony z plastyką). Zajęcia te są w jednym miejsu, powiązane
zresztą ze sobą.
Zanim je tam posłałalismy skonsultowalismy się z psychologiem i logopedą.
Bylismy tez u wychowaczyń. Ponieważ córka o której mowa miała tzw. blokadę po
psychologiczna po poparzeniu, bardzo się staramy wyszukiwac moizliwie jak
najlepsze rozwiązania. Nie chcielismy tez obciążać.
To,że chcemy dla nich dobrze, to myslę, nie jest grzech. To,ze niepokoi nas
pewne zachowanie, bo nie możemy znaleźc przyczyny, to chyba tez dobrze, bo
znaczy,ze obserwujemy dziecko, a nie wysyłamy je do psychologa na siłe, albo
nie odwalamy sprawy i włączamy TV.
Zajęcia na które chodzą maja im dac przede wszystkim satysfakcje. I tak jest.
obie są muzykalne, mogą dzieki temu się wyszalec, jak również dzieki niektórym
ćwiczeniom na teatzrzyku ćwiczyc wymowę, i nauczyć się obcowac z róznycmi
emocjami.
Mam nadzieję,że to im się przyda.
W miarę możliwości staramy się uprawiac sporty. Ale rekreacyjnie . Teraz
chodzimy na łyżwy, latem wszsyscy jeżdzimy na rolkach.Ktoś wspomniał o
Scrabble. Mamy, i lubimy grać. Mamy też inne gry planszowe, bo dzieci lubią,
my zresztą , głównie maz bardzo często gramy. Do tego mamy kloski, laki Barbie
itp...
Jesli chodzi o kontakt z rówiesnikami, myslę,ze wiele osób może nam
pozazdrościc. Mieszkamy na małym osiedlu, dzieci znają się od urodzenia. W
miarę mozliwości staramy się bywac u sibie ( teraz okazają sa bale i przyjęcia
karnawałowe). Miszkamy przy parku, podwórko przy domu jest świetnym miejscem
zabaw,więc zawsze na chwile moga wyjsc i się wyszaleć z rówieśnikami.
Staram się dopasować dzien, i tryb zajęc tak, aby wysiłek fizyczny był
zrównowazony, albo sportem, albo czytaniem ( ale dla przyjemności).
Może o tyle się zgodzę z seksuologiem,że obydwoje z mężem jesteśmy ludxmi
aktywnymi, nawet bardzo. Trudno nam usiąśc w niejscu i nic nie robić.
Byc może to stanowi presję na dzieci,ze one też muszą byc tak aktywne. Ale
jesli tak jest, to robimy to nieświadomie. Taki mamy temperament i styl życia.
Trudno by mi było nagle usiaść i medytować. Zamiast leżenia przed TV wolę 20
min isc na basen, tam sie wyszaleć z dziecmi.
Tak to moze byc przyczyną owego nakręcenia. Ale czy w takim razie to się nadje
na terapię rodziców?
Może powinnismy przysiąśc i trochę tego zmniejszyć, albo poprzestawiać. Czuje
potrzebę spokojnych zajęc. Dlatego zapytałam na forum.

Wiem,ze teraz jest bardzo modne wysyłanie rodziców na terapię, ale moze po
prostu wystarczy podpowiedź.
Idziemy niedługo do psychologa. Myslę,że nam coś powie.
Córka ma prawdopodonie zaburzony słuch fonematyczny, takie jest zdanie
nauczycielki. Może przyczyną są przejścia z uszami w dzieciństwie, ale to musi
zbadac odpowiednia osoba.
A tu na forum pytam, bo wiem,ze macie rózne doświadzczenia.
Krytykę seksuologa przyjmuję, i dziekuję za nią.
Rzeczywiscie na pewno cos musimy zmienić , na cos bardziej zwrócic uwage, z
czegos zrezygnowac, czemuś odpuścić. Ale trzeba najpierw wyszukac co.
Bardzo dziekuję również innym za pomoc i podpowiedzi.
MM
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy uczycie czytać swoje dzieci?
na koniec :)
Dorcia nie odpowiedzialas, przyjmuje wiec do wiadomosci, ze
rozumiesz juz z czego wynika postawa przeciwnikow metody Domana.
Odnalazlam tez juz o co chodzi z nowa metoda Domana. Jeden ze
sprzedawcow na allegro proponuje zestaw "Naucz swoje dziecko czytac
*1-5 r.z.* G.Doman" Tablice słowno-obrazkowe z wykorzystaniem metody
Domana dla dzieci w wieku 1-5 lat. W zestawie jest tez przewodnik do
tej metody ale nie posiada autora. Wyraznie jest tez napisane, ze sa
to ich tablice i roznia sie od tych Domana.

Dodatkowo pare cytatow:
"Wbrew wielu, stanowczo zbyt rozpowszechnionym ksiazkom, radzacym,
jak podniesc iloraz inteligencji Twojego dziecka, co robic, aby
dziecko bylo swietnie rozwiniete umyslowo, jak nauczyc male dziecko
czytac czy (najnowsza i najbardziej niedozeczna ze wszystkich), jak
nauczyc male dziecko matematyki - we wczesnych latach nie nalezy
zbyt wiele w tej sprawie robic." ... "Nalezy natomiast poswiecac mu
jak najwiecej uwagi, bawic sie z nim, rozmawiac, czytac mu,
odpowiadac na rozliczne pytania."
Rozwoj psychologiczny dziecka od 0 do 10 lat - poradnik dla
rodzicow, psychologow i lekarzy. Gdanskie Wydawnictwo Psychologiczne.
F. L. Ilg, L.Bates Ames, S. M. Baker [sa wspolzalozycielami
Instytutu Rozwoju Dziecka powstalego na Uniwersytecie w Yale w
Stanach Ziednoczonych]

"Aby moc nauczyc sie czytac dziecko mosi dysponowac niezbednymi
zdolnosciami w zakresie analizy i syntezy zarowno wzrokowej, jak i
sluchowej, pozwalajacymi na spostrzeganie i odroznianie od siebie
prostych i zlozonych znakow graficznych oraz na prawidlowe
rozpoznawanie glosek, zarowno wypowiadanych oddzielnie jak i
stanowiacych czesci wypowiadanego wyrazu. Dziecko nie moze mylic
okreslonych glosek z innymi, podobnie brzmiacymi, oraz powinno
rozpoznawac wyraz wymawiany z rozna intonacja. Potrzebny jest zatem
dziecku odpowiedni poziom sluchu fonematycznego oraz prawidlowa
wymowa glosek."
Psychologia rozwoju czlowieka tom 2. Wydawnictwo naukowe PWN
B. Harwas-Napierala, J. Trempala

"Dziecko z dysleksja czyta znacznie gorzej niz inne dzieci w jego
grupie wiekowej. Najnowsze badania wykazaly, ze trudnosci w czytaniu
maja zwiazek ze zdolnoscia rozruzniania subtelnych roznic w
dzwiekach. W jezyku istnieja jednostki dzwikowe, zwane fonemami, a
zatem pierwszym krokiem w nauce czytania jest polaczenie
odpowiedniego dzwieku z jego graficznym symbolem w alfabecie."
Twoje dziecko. The American Academy of Child and Adolescent
Psychiatry. Wydawnictwo Jacek Santorski.

Dlatego ja stawiam na lafabet Nie bede dla "ulatwienia" przez
okres 1 -2 lat, 5 razy dziennie, codziennie, z radoscia pokazywac w
szybkim tempie (tak by zainetresowac) i z odpowiednim entuzjazmem
(tak by nie znudzic) kartonikow. Dla "utrudnienia" zycia sobie i
coreczce kupie jej puzle piankwe z literkami (lub klocki), naucze ja
32 liter. Dalej bede jej cztac ksiazeczki ktore uwielbia. Tak, nie
dane jej bedzie zabawa w nauczenie sie kilku tysiecy wyrazow
globalnie (91 godzin straconych w przypadku gdyby przyjemnosc nauki
trwala tylko rok, 182 godziny gdyby trwala 2 lata - na dzien (5
sesi) zakladam tylko 15 minut (3 minuty na sesje))

Ps. Nie boje sie zalewu geniuszow - takiej konkurencji dla mojej
corki - metoda Doman jest stosowana w stanach zjednoczonych od
lat 60 i czy widzicie efekty? Dlaczego nadal imprtuja naukowcow?
Gdzie sa Ci geniusze? Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: szukam informacji-pomóżcie
ja Ci powiem dokładnie to samo co anka7961-

moj syn do 4 roku zycia nie mówił nic poza tak,nie i yyy
owszem po swojemu gadał -byłam spokojna poniewaz znowu starsza córka
nie mówila nic- -ale to zupełnie nic do 5 roku.
Ja juz nie wiedzialm gdzie mam iśc z dzieckiem-w przedszkolu córka
sie denerwowała ,popychała dzieci bo poprostu nie mogla sie
porozumiec z dziećmi w inny sposób.
Szukałam pomcy u logopedów,u psychologów i wszedzie mnie odprawiali
i kazali czekac....
pewnego razu trafiłam do takiej fundacji czy zrzezenia dzieci z
problemami z wymową i nie tylko i tam po kilku spotkaniach,wizytach
zaproponowano mi na jakiś czas aby zastosowac dogoterapię- w 2002
roku dogoterapia w w polsce nie była powszechna a przynajmniej
nie w Krakowie-nie bylo wyszkolonych psów.
Fundacja dała nam pieska-kundelkę Deni- pryjechała az z Niemiec...
nie uwieżysz ale córka po 2 dniach siedziala z psem w kącie
opowadała mu, spiewała ,mowiła wierszyki-poprostu pełna gadka.
Nie pozostalo be echa to wszystko bowiem córka ma 12 lat a a
problemy z wyslawianiem, z doborem słów, z czytaniem,pisze taaaakie
kulfony...po miesiącu musielismy psa oddac innemu dziecku.
Remigiusz do 5 roku wychowywała sie praktycznie tylko ze mną,i
siostrą -nie mówił, tez wizyty u logopedy,testy itp-potem z
tygodnia na tydzień zaczoł wiecej i wiecej mówic, oboje dzieci
bardzo wcześnie wszystko rozumiały ale nie mówiły...
nie martwiłam sie zbytnio bo miałam przykład na córce-dzisiaj syn ma
8 lat - ma problemy z wymową, ma zaburzenia słuchu fonematycznego -
jednak chodzimy do logopedy i moze to sie unormuje.
Mam jeszcze trzecią córke ma obecnie prawie 2 i pół roku- -zgadnij
czy mówi....
otóż nie...
pojedyńcze słowa, ale nadrabia gestami, minami, doskonale rozumie-
rozróżnia kolory,podaje wskazane przedmioty....ale nie mówi-ja sie
nie przejmuje bo oczywiście-moje dzieci tak mają i już....
nie panikuj,skonsultuj sie z logopedą i z psychologiem-mnie
psycholog pomógł zachecic syna do wypowiadania slów poprzez
rysowanie i zabawy plastyczne -i naprawde nie martw sie bo to że
Twój syn nie mówi nie znaczy że jest opózniony czy goszy czy słabszy
czy jaki kolwiek inny niz pozostałe...
widzisz mojej znajomej corki wszystko szybko robily,chodziły,mowiły
a uczą sie swietnie i sa naj i wogóle ale słowa dziekuję czy dzien
dobry nie umieją powiedzieć....


A i na koniec ci powiem - za2- 3 lata bedziesz wracała myslami do
dni kiedy syn był małomówny-i zateskinisz za nimi....mówie ci to ja
matka syna któremu nawet przez sen buzia sie nie zamyka....podróż z
nim samochodem to gehenna
a czemu to a czemy tamto>?mamo a to mamo a tamto
nawet jak siedzi na kibelku to cos tam woła do mnie przez
drzwi,nawet jak je,
Przeglądaj więcej wypowiedzi z wątku



Strona 1 z 2 • Znaleźliśmy 72 rezultatów • 1, 2
Copyright (c) 2009 Moonshine | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.